Logotyp poziom czarny

Pierwsza miłość - pierwsze kłamstwo

pierwsze kłamstwo historia

Tęsknię za obozami, tęsknię za zbiórkami, za służbą, za celem i misją. Nie tęsknię za kłamstwami, ukrywaniem swoich uczuć, myśli i poczuciem wstydu.

Historia nie jest zbyt dramatyczna, właściwie bardzo przyziemna. Można powiedzieć, że była to błahostka, jednak ukształtowała moje dalsze lata w ZHR-ze i nie tylko.

Miałam niespełna piętnaście lat i przeżywałam pierwszą miłość. Bardzo niedojrzałą i burzliwą jak na pierwszą miłość przystało. Była to koleżanka ze szkoły, niezwiązana z harcerstwem. Zupełnie nieznana nikomu z tego kręgu. Bardzo starannie oddzielałam życie harcerskie i szkolne, a od kiedy zaczęła mi się podobać koleżanka, tym bardziej nie chciałam, żeby ktokolwiek w szczepie ją poznał, co nie było trudne. Byłam jedyną członkinią ZHR z całej szkoły.

Ukrywałyśmy się przed całym światem, nie wiedział o naszym związku dosłownie nikt. Mimo że nie było to tak dawno, to wtedy jeszcze o parach jednopłciowych mówiło się jedynie w kontekście żartów, przynajmniej wśród osób, które znałyśmy. Ten związek dopiero otwierał nam oczy na nasze orientacje.

Zerwałyśmy dosłownie kilka dni przed obozem. Właściwie to ona ze mną zerwała. Jak to jest właściwe dla piętnastolatki, bardzo to przeżywałam. Na obozie płakałam niemal każdej nocy. Nie zna życia ten, kto nigdy nie płakał w nocy na pomoście. Byłam w tym bardzo dyskretna, udawało mi się ukrywać przez pierwszy tydzień, zawsze wytrzymywałam ze łzami do ciszy nocnej, a jako część ZZ-u mogłam sobie każdej nocy pozwolić na chwilę prywatności.

Jednak w końcu ktoś zauważył moje łzy. Była to koleżanka z namiotu, pełniąca wtedy funkcję zastępowej zastępu, do którego byłam przydzielona na czas obozu. Nie miałam już własnego, bo od września miałam zostać przyboczną w gromadzie zuchenek z naszego szczepu. Była między nami napięta atmosfera, ze względu na niejasne zasady przełożeństwa, co w ZHR-ze było bardzo ważne. Mimo to wtedy zachowała się bardzo w porządku i zapytała o powód ze szczerą troską.

Był to mój trzeci obóz, a już od pierwszego dzwoniłam do rodziców maksymalnie raz w tygodniu i nie rozumiałam, co to znaczy tęsknić za domem.

Mimo to odpowiedziałam, że płaczę, bo właśnie tęsknię za domem. Było to pierwsze i jedno z najgorszych kłamstw, jakie wymyśliłam, żeby ukryć swoją orientację, ale zadziałało. Przestała pytać.

Na tym samym obozie był harcerz z naszego środowiska, który nie pasował do typowego obrazu drużyny męskiej. Doskonale słyszałam wiele komentarzy o tym, że pewnie jest „inny”, „ciepły”. Wypowiadane z tonem przynależnym do gorszych słów, a ich zamienienie spowodowane było srogim zakazem przeklinania. Bo „brzydkie słowa” były złe, ale zawsze można było obrażać bez tego i to było okej.

Później ZHR razem z Kościołem Katolickim sprawił, że czułam się ze sobą źle. Moment, w którym nie zdradziłam prawdziwego powodu swojego smutku był pierwszym, kiedy skłamałam w sprawie swojej orientacji. Później robiłam to często. Najczęściej okłamywałam samą siebie, udając, że ta pierwsza miłość się nie wydarzyła. Później wmówiłam sobie, że dam radę całe życie być sama, jeśli nie umiem stworzyć związku z mężczyzną.

Przestałam okłamywać siebie i innych dopiero gdy po wielu latach odeszłam z ZHR-u. I choć moje odejście nie było związane z orientacją to w tej kwestii zmieniło moje życie najbardziej. Na lepsze.

Tęsknię za obozami, tęsknię za zbiórkami, za służbą, za celem i misją. Nie tęsknię za kłamstwami, ukrywaniem swoich uczuć, myśli i poczuciem wstydu.

Nigdy nie czułam się tak samotna jak na tamtym obozie, otoczona przez osoby, które dużo mówiły o siostrzeństwie i wsparciu. Moja ówczesna drużynowa zawsze powtarzała, że możemy do niej przyjść z każdym problemem. Rozmawiała o pierwszych zauroczeniach z moimi koleżankami z ZZ-u, cieszyła się ich związkami i pocieszała, gdy coś szło nie tak. A ja wiedziałam, że wsparcie i szczera rozmowa należy się parom hetero, dla mnie byłaby pogadanka wychowawcza i stwierdzenie, że ta faza mi przejdzie.

Publikacja pod imieniem: Klaudia

Grafika: Rafał Romejko (Instagram: grafik_rafik)